Drodzy faceci. Wkurzacie mnie. Wkurzacie mnie dokumentnie. Doprowadzacie do szału, furii, rękoczynów i Bóg wie czego jeszcze. To wy doprowadziliście do I i II wojny światowej. To wy spaliliście Rzym. To wy byliście winni pierworodnego grzechu- Wąż był przecież rodzaju męskiego! Wkurzacie mnie!!!!!!!!
Najpierw się kręcicie, staracie: Kolacje, piękne słówka, buziaki, obietnice i trzymanie za rączkę. Kit, kit, kit!!!!! "Kocham cię", "Tęskniłem". Tak?! Ale jak przychodzi co do czego, nie odzywacie się przez kilka dni. Zero jakiekgokolwiek poczucia. I twierdzicie, że wam zależy? Leniwe, wredne maszkarony. Kiście się w swoich komputerach, grach, piwach, motorach, brudnych skarpetkach i zadymionych pokojach, gdzie pleśń tworzy nowe konstelacje.
Najpierw taki się zacznie kręcić, zwiedzie cię wizją bajkowego zaangażowania, a jak sama się zaangażujesz, zacznie ci zależeć, to on poczuje się już pewnie i- Hulaj dusza, piekła nie ma! Możesz mówić, możesz prosić, krzyczeć, całować, uśmiechać się, irytować- Nie dociera. Nie interesuje. A jak po dwóch dniach łaskawie napisze z czyjegoś numeru że jest gdzieś tam i żebym się nie martwiła- Wogóle się nie martwię! Mam to gdzieś! Idę na piwo ze starym znajomym.
Faceci, jesteście beznadziejni. A wy kobiety pamiętajcie- Nigdy im nie popuszczajcie, nie pokazujcie za bardzo, że wam zależy, i nigdy- nigdy!!!!- Nie odzywajcie się pierwsze. Nigdy!!!
Abie
"Kto pierwszy powie <> przegrywa". Podobno;)
OdpowiedzUsuńCholera, zjadło mi! Powie "kocham", oczywiście;)
OdpowiedzUsuńCóż. Tylko podobno. Zadbałam o to by powiedział pierwszy. I co z tego?
OdpowiedzUsuń