czwartek, 28 czerwca 2012

Moje doświadczenia ze świadomym śnieniem





Tak się natknęłam na to, oglądając ostatnio Chatę Wuja Freda i przypomniało mi się, jak kiedyś za dzieciaka się na to napaliłam. "Przepis" na ŚŚ znalazłam na kwejku (moja fspułczesna encyklopedja wjedzy o śfjecie). Zrobiłam nawet listę rzeczy, które chcę zrobić:

  1. Latać jak Wendy za pomocą magicznego proszku
  2. Odwiedzić Śródziemie. Nazwać Froda ćwokiem. Wykorzystać seksualnie Aragorna. Uczestniczyć w bitwie o Śródziemie. 
  3. Odwiedzić Hogwart. Spróbować fasolek wszystkich smaków. Zagrać w Quiditcha. 
  4. Zostać zamkniętym w centrum handlowym na noc, z możliwością wzięcia wszystkiego, co mi się zamarzy. W centrum koniecznie musiała być cukiernia. 
  5. Karaiby. Rum. Piraci. Nazwać Elizabeth Swan ćwokiem. Wykorzystać seksualnie Jacka Sparrowa. 
Moje dobre intencje i starania spaliły na panewce. Byłam skoncentrowana przez 10 minut. Potem usnęłam. Nic nie pamiętam.

Abbs

1 komentarz:

  1. A OBE próbowałaś? :)też ciekawe przeżycie! Można na serio polecieć na Karaiby, ale trzeba znać drogę powrotną :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń